Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.
Blog > Komentarze do wpisu
Krówki kontra rozmiar

Nie ma nic przyjmniejszego dla kobiety, która się odchudza, niż wiadomość, że mieści się w ubranie o rozmiar mniejsze! :)

Wczoraj jadąc do pracy zaleciałam do ulubionego sklepu z bielizną i upolowałam piękny czarny gorset. Dobra firma, znany mi krój a rozmiar... o jeden mniejszy. Wszedł bez trudu, zapiał się na lekko luźnawo i nie wypychał bułek tłuszczowych po boczkach. Pierwsze takie body kupiłam kilka lat temu, fajnie się w nim czuję.

Plucha za oknem, szarówka styczniowa a wizyta w sklepie tak może świat rozweselić, niebywałe.

Pojutrze mam ważne spotkanie służbowe, może z pomocą nowego gorsetu uda mi się wcisnąć w wiszący od miesiąca piękny stalowy garnitur. Ostatnio szefowa gania wszystkich, nawet za małe odstępstwa od regulaminowego wyglądu.

W euforii posklepowej postanowiłam, że rezygnuję na czas nieokreślony z podjadania swoich ulubionych czekoladowych krówek (wchodzą bez problemu a jak smakują... mniaaam). Wprawdzie miałam w tym roku nie czynić żadnych noworocznych postanowień, bo potem tylko męczyła mnie zgaga, kiedy powoli topniały z wiosennym słonkiem. Oczywiście często nawet nie zrealizowane w małej części, ale dla takich chwil, jak te w sklepie, warto.

Okrągła

niedziela, 16 stycznia 2011, okragla