Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.
Blog > Komentarze do wpisu
Ech hipcio

No niestety, od ubiegłej wiosny powoli tyję. Zaczęło się od poluźnienia opaski z powodu bólu żołądka, nie pomogło jej zaciśnięcie w lato. Mimo, że dławię się, muszę jeść powoli, czasami wymiotuję jak za szybko coś wciągnę - to tyję :(

Wróciło mi... około 20 kilogramów. Uważam ten fakt za swoją wielką porażkę, jednak słabo mi idzie walka o linię ostatnimi tygodniami. Przeszkadzają mi za ciasne ubrania, szybkie męczenie się i ciągłe uwagi bliskich, że muszę się ograniczać w jedzeniu.

Nie to żebym dużo więcej ilościowo jadła, ale chyba słodycze jako wspomagacze na stres robią czarną robotę. Strasznie mi źle z nową wagą :(((

Pewnie będę musiała zdjąć opaskę i poddać się proponowanej przez lekarza operacji wycięcia kawałka żołądka. Boję się. Ogólnie wraz z wagą wróciło sporo moich lęków natury ogólnej.

 

Okrągła okrągła jak kulka

sobota, 07 stycznia 2012, okragla