Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.
Blog > Komentarze do wpisu
Rysa na szkle

Nie jestem szczęśliwa... a dokładniej sama nie umiem dać rady. Nie chodzi tym razem o odchudzanie czy kwestie fizyczne.

Nie czuję się kochana. Głęboko. To jest płytkie, przedmiotowe, bez zjednoczenia dusz i oddania. Zimna miłość.

Osoba, którą kocham, nie posiada zasad etycznych.

Bardziej ją porusza reklama z dzieckiem w tle niż to, że cierpię.

Przez żadnego mężczyznę nie uciekło mi tyle łez. Takich cichych w kąciku i ciemności. Ze znakami zapytania, bez odpowiedzi.

To, że zostałam zdradzona w pierwszym małżeństwie, kazało mi dmuchać na zimne w drugim, niestety.

Trafiłam na egzemplarz, który w podejściu do kobiet zatrzymał się na czasach szkolnych - wieczny flirtownik i łowca swojej atrakcyjności w ich oczach.

Nie ufam i mi nie ufa - takie błędne koło.

Jest chorobliwie zazdrosny, do tego stopnia, że w obawie o przypisanie romansowych cieni, powoli eliminuję rodzaj męski ze swoich znajomych.

Wiele przykrych słów, które usłyszałam były podjudzane przez alkohol. Codzienny.

Po raz pierwszy w życiu, widziałam też przed swoją twarzą, zaciśniętą pięść gotową do ciosu.

Raz jest słodki do bólu a za chwilę zieje nienawiścią i groźbami - huśtawka, którą trudno opanować. Raz jestem przyjacielem, by za sekundę być wrogiem numer jeden.

Staram się sklejać te rysy, które powstają, ale chyba nie umiem.

Już nie skarżę się bliskim, bo to mój ciężar i karma.

Ciekawe, kiedy umrę?

..

Okrągła.

 

czwartek, 26 stycznia 2012, okragla
Komentarze
2012/01/26 09:04:30
uciekaj .....
życie jest zbyt krótkie by dobrowolnie skazywać się na cierpienie .
-
Gość: , anthrax-141.core.ynet.pl
2012/02/06 22:37:04
uciekaj
szkoda Ciebie dla niego. I czasu szkoda.
-
2012/02/10 15:48:18
Codzienny alkohol?.. Pięść przy twarzy? Zazdrość? Huśtawka emocji? Bardzo Ci współczuję. Może pora nazwać całokształt? I szukać pomocy? Pozdrawiam serdecznie. M