<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Apetyt na linię</title>
    <link>http://wielka.blox.pl/html</link>
    <description>Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.</description>
    <lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 19:20:33 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Świadoma decyzja</title>
      <link>http://wielka.blox.pl/2012/05/Swiadoma-decyzja.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Jestem zodiakalną rybą, więc osobą najczęściej niezdecydowaną i wahającą się na każdym kroku. Ciężko mi się z tym żyje, ale to chyba już taka moja przypadłość. Zresztą, wybory też mają swój sens. Im jestem starsza, tym nabieram przekonania, że z czasem okruchy nawet, a mogą się potem w odpowiednim dla nich czasie, dopasować idealnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Moja ostatnia decyzja spłynęła na mnie jak oświecenie, jasne i pewne. Zadziwiająco pewne, jak na mnie. I od razu poczułam ulgę i spokój. Jak powiedział terapeuta, zazwyczaj w takich momentach czuje się odprężenie i właśnie ulgę. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie chcę być z Nim, chcę się uwolnić od mężczyzny, którego się boję. I fizycznie i psychicznie. Boję się,  że podniesie po raz trzeci na mnie rękę, że dalej będzie mnie terroryzował psychicznie, że będzie zakażał złą energią mój optymizm, że przestanę widzieć piękno otaczającego świata, że stracę wrażliwość. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Szkoda mi tylko Jego bliskich, którzy we mnie wierzą. Nie mam siły dłużej się poświęcać dla ratowania Go przed czymś, co się rozlewa jak żółć. To prawda, że miłość zabijają małe szczegóły. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; A może to nie była miłość?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Okrągła&lt;/p&gt;</description>
      <author>okragla@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://wielka.blox.pl/2012/05/Swiadoma-decyzja.html</guid>
      <pubDate>Mon, 14 May 2012 19:20:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Odcienie zieleni</title>
      <link>http://wielka.blox.pl/2012/05/Odcienie-zieleni.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Przyszła wiosna a z nią coroczne wspomnienia pierwszej majowej miłości o zapachu bzu. Tak, pamiętam ją i uczucia, jakie jej towarzyszyły. Tak różne od tych teraz kołaczących w środku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Sporo myślę o moim teraźniejszym życiu, małżeństwie i dochodzę do wniosku, że doświadczenia wyryły we mnie niekoniecznie dobre nastawienie. Coraz częściej łapię się na tym, że prawdziwą miłość możemy przeżywać tylko będąc młodymi, naiwnymi ludźmi. Chodzi mi o tę miłość partnerską, bo o matczynej zawsze będę miała zdanie, że jest najsilniejszym uczuciem, najczystszym i wiecznym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Uwielbiam wiosnę, to moja ukochana pora roku. Ten jeden w roku tydzień, kiedy drzewa aż krzyczą swoimi soczystymi odcieniami świeżej zieleni. Dębowe listki sałatkowe o delikatnym dotyku, drgające wiotkie brzozowe, pachnące bzowe. Do tego nocne trele zakochanych ptaków. Spać nie można. Wiosna otumania, krzyczy, woła, kipi, kręci w nosie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nawet posępne stadium duszy, w którym jestem od jakiegoś czasu, ulega jej młodości. To nic, że małżeństwo chyli się ku końcowi, to nic, że resztki pozytywnych uczuć parują jak kałuże po ciepłym deszczu, to nic, że za kilka tygodni będę znów osobą samotną. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Takie życie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dam radę :)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Okrągła&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>okragla@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://wielka.blox.pl/2012/05/Odcienie-zieleni.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://wielka.blox.pl/2012/05/Odcienie-zieleni.html</guid>
      <pubDate>Mon, 7 May 2012 18:33:20 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


