Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.

Wpisy z tagiem: mikroport

niedziela, 17 stycznia 2010
Stoi mi

Tak, niestety, stoi mi.

I proszę sie nie domyślać zbereźnych wytlumaczeń, bo chodzi wyłącznie o... mój mikroport od opaski. Postawił się na sztorc i od kilku tygodni czuję z tego powodu dyskomfort pod lewym żeberkiem.

Na początku było coś w rodzaju gniecenia, myślę sobie, może to wątróbka? Tyle, że to nie był ból, a ciągły jednakowy ucisk.

Od kilku dni mikroport wyraźnie daje mi się we znaki. Już nie tak łatwo znaleźć mi pozycję, w której mogę siedzieć czy leżeć i go nie czuć. Wybadałam delikatnie pod skórą i wyczułam stojący kant czegoś twardego. Wcześniej mikrport był na płasko. Musiałam zmienić moją ulubiona pozycję do spanią, z prawobrzusznej na lewobrzuszną.

Kiedy nadchodzi zima i chodniki są oblodzone, moje ciało zachowuje się jak Wańka- wstańka. Chyba mnie to nie dziwi, mój środek ciężkości jest niedaleko głowy, więc siła grawitacji oddziaływuje na mnie silniej niż na innych ludzi. Mając i tak jak najbardziej tępe podeszwy butów, ląduję na ziemi przeważnie kilka razy na tydzień.

Po ostatnich figurowych przewrotach na lodzie i śniegu jestem z każdej strony poobijana. Boli mnie pupa, plecy  i nogi, do tego ten stojący mikroport. W łóżku przed zaśnięciem często nie mam jak się bezboleśnie ułożyć, ech... strarość nie radość....

Rozmawiłam już ze swoim opaskowym lekarzem, ten na szczęście mnie uspokoił, że to niegroźne, ale zalecił bym pokazanie i pomacanie przy najbliższej okazji. Weź się daj pomacać, jak on tyle kilometrów ode mnie.

Wprawdzie nie byłam u niego na przeglądzie juz dłuuuuugo, ale mam rozgrzeszenie, o którym nie chce nic na razie mówić.

Na razie mam go oziębiać(?) i starać się delikatnie ustawiać na swoje miejsce.

 

Okragła