Okrągła walczy o smukłą linię mając pomocnika w postaci opaski na żołądku a przy okazji zastanawia się nad skomplikowaną babską naturą.

Wpisy z tagiem: woreczek żółciowy

niedziela, 11 kwietnia 2010
Ani chybi, schudnę

Pierwszy dzień bez woreczka żółciowego i jajowatego w nim kamienia, spędziłam na kleikach i kilkunastu sucharkach. Drugiego dnia mogłam według zaleceń lekarskich jeść potrawy lekostrawne. Na szpitalne śniadanie dostałam trzy kromki angielki (co za dziwna nazwa bułki wrocławskiej), dwa plasterki szynki gotowanej, kwałek masła i herbatę.

Zjadłam tylko pół kanapki, bo na resztę załapał się akurat Piotruś Pan. Nie miałam mu za złe, że dokończył za mnie śniadanie. Jakoś mam stracha w jedzeniu.

Wypis ze szpitala dostałam dzień wcześniej, więc już po obchodzie mogłam jechać do domku.

Każdy wybój na dziurawej ulicy czułam tam w środku, Piotruś Pan i tak jechał jak na niego bardzo delikatnie i spokojnie. Ograniczał się tylko do agresji słownej skierowanej do ślimaczących się kierowców.

W domu z tego mimowolnego chronienia brzucha w czasie jazdy, opadłam z sił i ułożyłam się w łóżku. Szwy co jakiś czas ciągnęły a i tam w środku bolało. Lepiej jednak się czułam krzątając niż leżąc, więc zabrałam się za gotowanie jakiegoś obiadowego jadła. Na pierwszy ogień poszła tradycyjna pomidorówka na kurzęcych skrzydełkach. Muszę się trzymać tylko zaleceń lekarskich.

Po wycięciu woreczka żółciowego zabronione są:

- tłuste mięso (np. pieczenie wieprzowe, boczek, gęsi, kaczki), tłuste wędliny (kiełbasa smażona, salami), wędzone gatunki wędlin, konserwy, sosy i zasmażki;
- tłuste wędzone ryby (np. węgorz, karp), smażone ryby, konserwy rybne;
- smalec, słonina, majonez;
- jaja smażone na tłuszczu;
- tłuste mleko, śmietana, ser żółty z zawartością tłuszczu powyżej 45%, sery topione;
- rośliny strączkowe, kapusty (włącznie z kiszoną), surówki;
- frytki;
- dużych ilości surowych i twardych owoców;
- chleb razowy i świeży;
- lody, torty, świeże ciasta drożdżowe;
- przyprawy egzotyczne (np. curry);
- napoje gazowane, stężone soki owocowe;
- potrawy panierowane i smażone.

Za to mogę jeść:

- chude mięso (kurczak bez skórki, indyk, cielęcina, chuda wołowina), chuda wędlina (szynka gotowana bez tłuszczu, szynka z indyka);
- chude gatunki ryb (pstrąg, dorsz, łosoś, sandacz, okoń, flądra);
- świeże masło, margaryna, oleje, oliwa;
- białko z jaj ugotowanych na twardo, jaja sadzone;
- chude twarogi, mleko z małą ilością tłuszczu, chude jogurty, chude gatunki serów żółtych;
- gotowana marchewka, kalarepka, szparagi, cukinia, koperek;
- ziemniaki w mundurkach i purre;
- owoce gotowane lub surowe w niewielkich ilościach;
- chleb pszenny, żytni, graham;
- biszkopty, ciasto piaskowe;
- przyprawy: kminek, majeranek, tymianek, pieprz zielony;
- napoje niegazowane, słaba herbata, soki owocowe zmieszane z wodą, kawa naturalna (słaba) w zależności od tolerancji;
- potrawy najlepiej gotować, dusić w lekkich wywarach warzywnych lub krótko piec w folii bez tłuszczu. Można też gotować na parze.

Wychodzi na to, że pokarmy, które do tej pory były głównym składnikiem mojej diety opaskowej, znaczy takiej, które opaska tolerowała, a nie zalecane dla schudnięcia, muszę odstawić. Gazowanych napojów i tak nie piłam, po owocach miałam zgagę, więc najbardziej szkoda mi tych tłustych mięs i ryb, oraz pikantnych przypraw.

Ciekawe, jakie jedzenie teraz moja opaska przyjmie za podstawę?

Okrągła